wtorek, 30 kwietnia 2019

Recenzja ,,P.S. Wciąż cię kocham" Jenny Han

          Cześć!
          Dziś przygotowałam dla Was recenzję książki pt. ,,P.S. Wciąż cię kocham'' autorstwa Jenny Han. Sięgnęłam po nią dzięki stronie internetowej ,,Czytam pierwszy'', która umożliwia dostęp do książek w zamian za punkty, tzw. ISBNY, które można zyskiwać za publikowanie własnych recenzji w Internecie. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tej stronie kliknijcie TUTAJ lub w banner widoczny po prawej stronie. 
          Przechodząc już do właściwej recenzji, chciałabym najpierw zaznaczyć,  że książka ta stanowi kontynuację ,,Do wszystkich chłopców, których kochałam''. Jednocześnie muszę się przyznać do tego, że wyżej wspomnianej książki nie przeczytałam. No właśnie. I tu jest pies pogrzebany. ,,P.S. Wciąż cię kocham'' to jedna z tych lektur, po które nie należy sięgać  bez uprzedniego przeczytania wcześniejszej części tej serii. Dlaczego? Bo ciężko jest zrozumieć relacje łączące poszczególnych bohaterów, a także dlatego, że znajdują się w niej odwołania do wydarzeń z  poprzedniego tomu. Może kiedyś zdobędę się na uzupełnienie zaległości, ale tym czasem …
          Powiem wprost - kiedy zaczynałam czytać tę lekturę, byłam uprzedzona. Spodziewałam się, że będzie to książka jakich wiele, przewidywalna i pozbawiona głębszych treści. Czy moje przewidywania się sprawdziły? W gruncie rzeczy tak, choć nie mogę powiedzieć, że kompletnie nic nie przypadło mi do gustu. 
          Podobało mi się to, że poruszane są w niej tematy, moim zdaniem, ważne. Przykładowo ukazanie funkcjonującej do dziś w naszym społeczeństwie podwójnej moralności, która dziewczyny piętnuje, gdy zbyt wcześnie rozpoczynają życie erotyczne, równocześnie kompletnie nie zwracając uwagi na postępowanie chłopców. Kolejnym aspektem, który zapewne słusznie został opisany, jest niebezpieczeństwo związane z Internetem i zamieszczanymi w nim treściami. Oraz to, że te treści nigdy nie zginą. I ostatnia sprawa - szacunek do własnego ciała, o którym opowiada Stormy - mieszkanka domu spokojnej starości, w którym główna bohaterka pracuje jako wolontariuszka. Stormy to bardzo interesująca kobieta, niewątpliwie jedna z moich ulubionych postaci z tej książki. 
           W trakcie czytania tej lektury zdarzały się również całkiem zabawne rozmowy, które wywoływały uśmiech na twarzy. Jedną z takich konwersacji nawet zanotowałam. Główna bohaterka przypomina swojej znajomej z domu spokojnej starości, że właśnie skończyła związek, w odpowiedzi zaś słyszy: ,,To zacznij nowy. Życie jest krótkie.''. Doprawdy, mieszkańcy domu spokojnej starości to bardzo sympatyczne stworzenia.
           To teraz opowiem Wam trochę więcej o wadach  ,,P.S. Wciąż cię kocham''. Jest to książka dla młodzieży, więc nic dziwnego, że poruszane są w nim tematy seksualności. Nie podoba mi się jednak to, że główna bohaterka - Lara Jean,  jest postrzegana, a także sama siebie postrzega jako świętoszkę, dlatego, że w wieku 16 lat wciąż jeszcze jest dziewicą i nie spieszy jej się do zmiany tego stanu. Dla mnie jest to sytuacja dosyć absurdalna. Też tak uważacie? Oczywiście nie mogę powiedzieć, że postawa prezentowana przez Larę Jean jest jakoś szczególnie piętnowana. Chodzi o sam negatywny wydźwięk, który chwilami można było dostrzec.
          Na początku recenzji wspomniałam, że miałam w stosunku do tej książki pewne obawy. Po przeczytaniu jej mogę z szczerym sercem powiedzieć, że były one uzasadnione. W czytaniu książek jestem dosyć naiwna i wielu rzeczy się nie domyślam, choć dla niektórych są one całkowicie jasne od pierwszych stron lektury.  ,,P.S. Wciąż cię kocham'' jest jednak tak bardzo przewidywalna, że nawet ja mogłam bez problemu odgadnąć, jak potoczą się losy głównej bohaterki w następnych rozdziałach. Ponieważ stwierdziłam, że książka dotyka pewnych ważnych tematów, to nie mogę powiedzieć, że jest ona pozbawiona głębszych treści, jednak uważam, że postaci w niej przedstawione są dość stypizowane. I naiwne. 
          Na koniec chciałam się z Wami podzielić jeszcze jednym spostrzeżeniem.  ,,P.S. Wciąż cię kocham'' to już kolejna książka, w której główna bohaterka ma przyjaciela/znajomego geja. Inny tytuł, w którym pojawia się ten motyw to m.in. ,,Hopeless'' Colleen Hoover. Czy wy również zauważyliście ten trend?
         Podsumowując,  ,,P.S. Wciąż cię kocham'' nie zauroczyła mnie. Nie zachęciła mnie również do tego by sięgnąć po  ,,Do wszystkich chłopców, których kochałam''. Ale w pewnym momencie wciągnęłam się w czytanie tej książki, zauroczona opisami sielankowych scen z życia nastolatków, którzy przeżywają swoją pierwszą miłość. Raczej nie poleciłabym jej znajomym, ale ja wkrótce skończę 19 lat i być może po prostu wyrosłam już z czytania młodzieżowych książek. 
         
         Pozdrawiam,
         Anna

        P.S. Od dłuższego czasu nie pisałam żadnych recenzji. Byłabym wdzięczna za uwagi dotyczące mojego stylu pisania - czy nie robię zbyt wielu dygresji, czy zdania nie są zbyt długie itp.? No i oczywiście jestem bardzo ciekawa Waszych opinii o książkach Jenny Han :)


2 komentarze:

  1. Czyli moje obawy okazały się słuszne. Nie sięgnęłam po tą książkę dlatego, że właśnie obawiałam się tej przesadnej przewidywalności. Może to książka dobra dla kogoś, kto nie zaczytuje się namiętnie w tym gatunku. Ale ja, jako stary wyga, szukam czegoś oryginalnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Atyl pisania świetny, nie zdradza za wiele, natomiast zachęca do sięgnięcia po konkretna pozycję. Btw. Dygresje i ciekawostki dotyczące np. Picia kawy tudzież ilości dopuszczalnego alkoholu w krwi w krajach skandynawskich są świetne ! Czekamy na więcej ☺️ Btw2. Sprawdziłam! Dopuszczalna ilość alkoholu dla kierowcy w Szwecji to 0,2 promile, także naszego policjanta poniosła ulanska fantazja ��

    OdpowiedzUsuń